Przegląd portfela – maj 2011

Dawno nie było wpisu na temat transakcji, a w końcu to blog „inwestora”. Dziś więc porcja aktualności z mojego portfela.

Zacznijmy od bezpiecznej jego części, czyli depozytów. Stanowią one 32% portfela, z czego większość to lokaty krótkoterminowe o różnych terminach zapadalności i średnim oprocentowaniu około 5%. Banki oferują coraz niższe oprocentowanie i pomimo rosnących stóp procentowych sens zakładania przeze mnie kolejnych lokat stoi pod znakiem zapytania. Zastanawiam się nad wejściem w obligacje korporacyjne – co prawda ich oprocentowanie jest nieco wyższe, ale to całkiem inna klasa ryzyka. 

Akcje

W styczniu nauczyłem się, że „szybkich numerków” często się żałuje. Zachęcony wybiciem na Ciechu wszedłem na samym szczycie i sprzedałem po stracie 2,5% wartości portfela (250 zł) w 2 tygodnie. Decyzja o inwestycji podjęta na gorąco w czasie sesji oraz brak jakiejkolwiek analizy, po drodze było jeszcze prawo poboru, o czym oczywiście nie wiedziałem. Wnioski: Największym wrogiem tradera jest jego psychika. Powinien nieustannie nad nią pracować, a zawieranie transakcji w trakcie notowań nie jest dobrym pomysłem.

Równie szybka akcja spekulacyjna na Ergis Eurofilms, który kiedyś dał mi nieźle zarobić, zakończyła się symbolicznym zyskiem 3,5%. Nie można jednak nazwać tego udaną transakcją, ponieważ potencjalna strata przewyższała poziom zysku.

Na Orco zadziałał trailing stop. Gwałtowny zjazd wyrzucił mnie z rynku. Siedmioprocentowy, niemal symboliczny zysk, nie rekompensuje jednak tego niezrealizowanego (29%). Wniosek: Jeśli spółka nie jest w wyraźnym trendzie, określić zasięg wzrostu i wysokość take profit przed transakcją (analiza techniczna). Orco jest nadal niedowartościowane (C/WK=0,3, C/Z=0,5), osiąga regularne zyski i prognozuje ich wzrost w przyszłym roku. Zastanawiam się nad ponownym wejściem przy minimach, lub po wyraźnym ukształtowaniu się trendu (na razie na wykresie kreśli się coś na kształt spodka).

Do tej pory trzymam kupiony w listopadzie Kopex z 9% zyskiem. Liczę na konkretne wybicie, w przeciwnym wypadku zadziała bliski stop loss.

Dodatkowo zakupiłem pakiet MCI Management (spółka hossy w trendzie rosnącym od …) niestety trochę drogo bo po 9 zł, z nadzieją na przebicie maksimów. Sprzedam po spadku poniżej 7,80 zł.

Kolejny zakup to Budimex. Fundamentalnie dobra spółka, osiąga zyski i nawet płaci sporą 8,4% dywidendę, a dwuletni trend wzrostowy jej sprzyja. Stop loss ustawiłem dość blisko, bo zakupiłem w okolicach górnego ograniczenia trendu (107,80 zł) w obawie przed wybiciem gdy zapadnie ostateczna decyzja o dywidendzie (18 maja).

Ostatnio kupioną spółką jest niedawno debiutujący Benefit System. Jest to największy w kraju dostawca pracowniczych pakietów sportowych i rozrywkowych (BTW, korzysta z niego sporo osób w mojej firmie). Spółka planuje rozwijać się na polskim rynku oferując nowe produkty, co myślę, że przy wzroście wynagrodzeń i zatrudnienia może jej się udać. Sprzedam, gdy spadnie poniżej ceny emisyjnej.

Surowce średnioterminowo

Ostatnio wtopiłem 150 zł na cukrze. Zakup praktycznie na szczycie po 7 zł, sprzedaż po 5,20. Przyczyna: brak stop lossa i „kiszenie” straty w nadziei, że odbije. Lekcja na przyszłość: stawiać SL nawet na małych pozycjach, dokładniej analizować moment wejścia.

Zastanawiające, że w blogosferze nie huczy na temat srebra. Zjazd o 25% w 3 dni nie zdarza się codziennie. Czyżby to był koniec bańki na tym metalu? Sprzedałem posiadane certyfikaty RCSILAOPEN po 103 zł, czyli 20% poniżej szczytu, ale i tak z zyskiem 217 zł (75%)!. Jak do tej pory to jedna z moich lepszych transakcji, szkoda że pozycja wynosiła tylko 5 sztuk.

Gaz ziemny jak na razie trzyma się nisko od kilku lat. W dodatku cena certyfikatu RCNAGAOPEN nie odzwierciedla dokładnie ceny kontraktów na gaz, powiedziałbym nawet, że zachodzi spora rozbieżność. Nie ustawiam jednak stopa, ze względu na mikroskopijną wielkość pozycji oraz moim zdaniem niskie ryzyko spadków.

Fundusze

DWS zmienił nazwę na Investors, a tymczasem w portfelu fundusz Gold ustąpił miejsca Russia. To już trzecia zamiana funduszu w ciągu roku, oczywiście wszystko w ramach parasola. Ogólnie z wpłacanych regularnie przez rok kwot po 50 zł mam 5-6% zysku przed opodatkowaniem. Nie wiem czy gra jest warta świeczki, bo to oprocentowanie zbliżone do lokat. Mam nadzieję, że Investors Russia okaże się lepszy od poprzednika.

Leave a Response