Koniec „hossy głupców” – czy już sprzedałeś akcje?

W ciągu tygodnia WIG stracił niemal 20%, znosząc całkowicie wzrosty z ostatniego roku. Tak kiepskiej serii spadkowej dawno nie było. Nie wiem jak w Waszych portfelach, ale w moim załączyły się wszystkie sto lossy. Chyba nie było, a przynajmniej ja nie potrafię na szybko wskazać spółki, która oparłaby się spadkom.  Continue reading Koniec „hossy głupców” – czy już sprzedałeś akcje? →

Jak prowadzić dziennik transakcji?

W ostatnim wpisie opisałem plik, za pomocą którego zarządzam swoimi finansami osobistymi. Tak jak obiecałem, dziś opiszę szczegółowo zakładkę, w której przechowuję historię transakcji giełdowych, czyli mój dziennik transakcyjny.

Continue reading Jak prowadzić dziennik transakcji? →

Finanse osobiste w arkuszu kalkulacyjnym

Dzisiejszy oraz następny post będą bardziej praktyczne. Zauważyłem, że sporo osób pyta na forach, jak prowadzić dziennik transakcyjny, czyli plik (oczywiście może być też zeszyt), w którym zapisujemy dane na temat naszych transakcji giełdowych. Postanowiłem opisać to na własnym przykładzie, zacznę jednak bardziej ogólnie – od opisu mojego systemu zarządzania finansami osobistymi.

Continue reading Finanse osobiste w arkuszu kalkulacyjnym →

Czy Polskę czeka kryzys w stylu greckim?

Niektórzy z nas pamiętają zapewne wypowiedzi Jacka Rostowskiego z 2008 roku mówiące, że w Polsce nie będzie kryzysu, który pół roku później stwierdził, że kryzys w Polsce już się skończył. Ale tak to już jest, że politycy mówią to, co wyborcy chcą usłyszeć, a wyborcy raczej nie chcą słyszeć że jest kryzys. Dodatkowo, w przypadku wzrostu gospodarczego prawie zawsze ekipa rządząca uznaje go za swoją zasługę, a winą za recesję obarcza poprzednią ekipę.  Continue reading Czy Polskę czeka kryzys w stylu greckim? →

Przegląd portfela – maj 2011

Dawno nie było wpisu na temat transakcji, a w końcu to blog „inwestora”. Dziś więc porcja aktualności z mojego portfela.

Zacznijmy od bezpiecznej jego części, czyli depozytów. Stanowią one 32% portfela, z czego większość to lokaty krótkoterminowe o różnych terminach zapadalności i średnim oprocentowaniu około 5%. Banki oferują coraz niższe oprocentowanie i pomimo rosnących stóp procentowych sens zakładania przeze mnie kolejnych lokat stoi pod znakiem zapytania. Zastanawiam się nad wejściem w obligacje korporacyjne – co prawda ich oprocentowanie jest nieco wyższe, ale to całkiem inna klasa ryzyka.  Continue reading Przegląd portfela – maj 2011 →