O stronie

Witaj na moim blogu poświęconym inwestycjom. Jestem facetem przed 30stką, żonaty, na razie bezdzietny. Pracuję na etacie w korporacji, co miesiąc staram się coś tam odłożyć, a swoje oszczędności pomnażam m.in. poprzez giełdę.

Gdy zakładałem tę stronę, był rok 2009. Na giełdzie właśnie zaczynała się hossa, a w polskim Internecie – boom na blogi związane z finansami osobistymi, oszczędzaniem i inwestowaniem. Podobnie jak AppFunds (którym się częściowo inspirowałem), początkowo zamierzałem opisywać wszystkie swoje posunięcia inwestycyjne, transakcje giełdowe oraz postępy w oszczędzaniu. Szybko jednak straciłem motywację do regularnego pisania. (Prowadzenie bloga też jest czasochłonne, a po jakimś czasie pomysły na posty się wyczerpują i ruch na stronie maleje – to nie jest praca dla każdego.) Dlatego też wpisy pojawiały się coraz rzadziej…

Przerwa w prowadzeniu bloga była też częściowo związana z przerwą w inwestowaniu. Pod koniec 2011 zauważyłem, że moje dotychczasowe inwestycje giełdowe przyniosły stratę. Szalę goryczy przepełnił fakt, że 1/4 wartości strat stanowiły prowizje biura maklerskiego… Przeanalizowałem swoje transakcje i doszedłem do wniosku, że w większości był to zbiór przypadkowych ruchów, zbyt częstych, nieprzemyślanych… Jednym słowem, praca na etacie dawała mi większe zyski niż inwestycje na GPW. Postanowiłem zrobić sobie dłuższy odpoczynek od giełdy, a zaoszczędzony w ten sposób czas poświęciłem na poszukiwania lepszej pracy, zakończone sukcesem 🙂

Rok temu przeprosiłem się z giełdą kupując akcje… swojego pracodawcy. Wbrew pozorom była to przemyślana decyzja poparta moją wiedzą o sytuacji firmy, która przyniosła mi 200% zysku (btw, w chwili pisania tych słów wciąż posiadam te akcje). W styczniu 2013 w końcu wyszedłem na zero. Od tamtej pory staram się staranniej dobierać spółki.

Jestem osobą młodą i nie jestem w stanie przewidzieć, co stanie się za kilka lat. Dlatego też nie mam konkretnego celu, na który zbieram (emerytura? własny biznes za kilka lat? dom za miastem? zwiedzanie świata? edukacja dzieci?) Początkowo nie miałem też planu… chciałem tylko uzyskać stopę zwrotu wyższą niż na lokacie. Dziś wiem, że chciałbym mieć 3 miliony zł przed 40 rokiem życia. Podzieliłem ten plan na cele roczne z założeniem wzrostu kapitału w tempie 40% rocznie. Zbyt ambitnie? Na razie jakoś mi idzie, czwarty rok z rzędu realizuję cel, ale wiem że im później tym będzie trudniej.

Kiedyś publikowałem na blogu zawartość swojego portfela. Później zrozumiałem, że nie o to chodzi, aby przechwalać się stanem konta, w niektórych kręgach jest to nietaktowne, a czasem może okazać się niebezpieczne. Czytelnikom bloga wystarczyć musi fakt, że w ciągu ostatnich 5 lat mój kapitał wzrósł czterokrotnie, głównie dzięki oszczędnościom, ale w ostatnim roku kluczowe znaczenie miały inwestycje w akcje.

Masz pytanie? Napisz na stocktrader.michal_gmail.com (zamiast _ wstaw małpę).

DISCLAIMER: Wszelkie publikowane na tej stronie informacje są prywatnymi opiniami autora i nie mają charakteru rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu odpowiedniej Ustawy. Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie publikowanych tu informacji.

DISCLAIMER: Reklamy na tej stronie są dostarczone przez sieć Google AdSense. Aby dopasować tematykę reklam do zainteresowań użytkownika, firma korzysta z plików cookie. Jeśli nie zgadzasz się z jej polityką, możesz wyłączyć dopasowanie reklam do Twoich zainteresowań – szczegóły znajdziesz na stronach Google.