Press "Enter" to skip to content

Moja strategia dla akcji na 2019 – jakie spółki mam w portfelu?

W poprzednim wpisie przedstawiłem podstawowe założenia mojej strategii inwestycyjnej na czas bessy. W skrócie — zakłada ona podział portfela na część akcyjną, obligacyjną oraz pozostawienie rezerwy gotówki na wypadek kontynuacji spadków i pojawienia się okazji inwestycyjnych. Dziś postaram się opisać, czym kierowałem się przy doborze poszczególnych spółek.

Myślę, że przez około 10 lat inwestowania zdążyłem już poznać siebie i swoje słabości. Wiem mniej więcej, jaki sposób inwestowania mi odpowiada, a co nie jest dla mnie. Na pewno nie mam czasu na daytrading i śledzenie notowań na bieżąco — wiem też, że długoterminowo ten sposób “inwestowania” (a raczej spekulacji) nie przynosi zysków. Ostatnio przeszedłem etap inwestowania średnioterminowego, ale coraz bardziej przekonuję się (nie wiem czy nie pasuje tu bardziej słowo dorastam) do metod proponowanych przez Benjamina Grahama. W ostatnim wpisie opisałem częściowo moją strategię. Jeśli chodzi o część dotyczącą akcji, zakłada ona dobrze zdywersyfikowany portfel, obejmujący od 1/4 do 3/4 całości kapitału — w zależności od koniunktury, złożony ze stabilnych spółek dywidendowych, ewentualnie ekspozycję na rynki zagraniczne za pomocą ETFów.

Przede wszystkim chciałbym potraktować bessę jako okazję do zakupu dobrych spółek po niskich cenach. Jednak określenie dobra spółka dla każdego może oznaczać coś innego – dlatego postaram się je zdefiniować:

  • istnieje na rynku od przynajmniej 10 lat (Graham proponuje więcej, ale biorąc pod uwagę, że polski kapitalizm ma 30 lat, musiałem to kryterium trochę poluzować),
  • jest w długoterminowym trendzie wzrostowym,
  • regularnie wypłaca dywidendę od przynajmniej 5 lat; idealnie jeśli wysokość dywidendy rosła na przestrzeni lat.

Jeśli chodzi o timing — moment zakupu nie jest tak ważny jak moment sprzedaży, ale nie chciałbym kupować spółek przewartościowanych. Dlatego dorzucam dodatkowe kryterium cenowe:

  • wskaźnik C/Z nie wyższy niż 15 (idealnie, jeśli jest poniżej 10)
  • wskaźnik ceny do średniej dywidendy z ostatnich 5 lat wynosi maksymalnie 20 (czyli średnia dywidenda to przynajmniej 5% obecnego kursu).

Zauważ, że nie zwracam tu uwagi na prognozy przyszłych zysków, plany na przyszłość ani inne historie wymyślane przez zarządy — liczą się fakty i rzeczywiste, osiągnięte już wyniki. Ktoś może powiedzieć — ale skąd gwarancja, że zostaną one powtórzone w przyszłośći? Odpowiadam: gwarancji nie ma, podobnie jak w przypadku prognoz — ale prawdopodobieństwo powtórzenia dobrych wyników przez weterana, który osiąga je rok w rok, jest większe niż w przypadku nowicjusza, który tylko obiecuje.

Jakie spółki trafiły do portfela?

Ponizej prezentuję cztery spośród siedmiu spółek, które znalazły się w moim portfelu (głównie) na podstawie powyższych kryteriów.

Budimex (BDX) — kupiony jeszcze w grudniu, po 125 zł. Spółki nikomu chyba nie trzeba przedstawiać — ten wykonawca dużych projektów budowlanych jest notowany od 1995, czyli niemal od początku istnienia polskiej giełdy, i właściwie od początku jest w trendzie rosnącym. Aktualnie Budimex jest w korekcie prawie 50% od szczytu (240 zł w 2017). Nie kupowałem z myślą o złapaniu dołka, ale o dokupieniu w razie spadku do 100 zł (kurs w styczniu spadł do 110, ale nie miałem wolnej gotówki). Budimex płaci regularnie dywidendę — w sumie w latach 2014-2018 wypłacił akcjonariuszom 58,70 czyli niemal połowę obecnego kursu (lub średnio rocznie 9,3% liczone wg powyższego wskaźnika cena/dywidenda). Wskaźnik C/Z wynosił około 9 w momencie zakupu.

Silvano Fashion Group (SFG) — niepozorny, estoński producent i dystrybutor bielizny damskiej, obecny na GPW od 1999 i od tamtej pory kurs wzrósł niemal dwudziestokrotnie. Ostatni szczyt zaliczył w ubiegłym roku (13 zł) przy okazji wypłaty dywidendy, od tamtej pory spadł do 10 zł i przy tej cenie postanowiłem kupić. A propos dywidendy — Silvano może pochwalić się przynajmniej sześcioletnią historią; spółka płaci akcjonariuszom w euro, a dywidendy za ostatnie 5 lat wyniosły w sumie 5,74 zł (czyli 57% kursu zakupu), co daje ponad 10% średniorocznie. C/Z w momencie zakupu wynosił 7,4.

Uwaga, naginam własne reguły — w przypadku poniższych spółek nie wyszystkie wymienione na początku przeze mnie kryteria są spełnione!.

Giełda Papierów Wartościowych (GPW) — niektórych może zaskoczyć obecność tutaj spółki kontrolowanej przez Skarbu Państwa; ale nie uważam tego za dużą przeszkodę, zwłaszcza że stanowi ona tylko część portfela. Spółka co prawda zadebiutowała dopiero w 2011 roku, ale istnieje od 1993. Trudno też mówić tu o długoterminowym trendzie wzrostowym, gdyż ten widoczny jest od mniej więcej 2012 roku (minimum po 25 zł). Właściwie od samego debiutu GPW co roku dzieli się zyskiem z akcjonariuszami. Suma dywidend z ostatnich 5 lat daje 10,31 zł, czyli średnio 2,06 rocznie (co daje 5,6% kursu w momencie zakupu pod koniec grudnia, czyli 36,60 zł). Wskaźnik cena/zysk wynosił wtedy około 9.

Kino Polska (KPL) — mała spółka z sektora mediowego, właściciel kilku kanałów telewizyjnych. Zadebiutowała na GPW w 2011 roku (choć istnieje od 2003), od tamtej pory kurs wzrósł dwukrotnie – jednak swój szczyt (25 zł) miała w 2013. Od tamtej pory spadła o ponad połowę, a kurs utrzymuje się w lekko rosnącym przedziale w okolicach 10-12 zł. Plusem jest, że Kino Polska dzieli się regularnie zyskiem z akcjonariuszami; w ostatnich 5 latach dywidendy wyniosły w sumie 4,13 zł (czyli 7,7% średniorocznie w porównaniu do kursu zakupu 10,80). W dniu zakupu wskaźnik C/Z wynosił około 5, czyli spółka była niewiarygonie tania w stosunku do swoich zysków.

Możesz potraktować ten wpis jako inspirację — nie zachęcam bynajmniej do ślepego kopiowania moich ruchów inwestycyjnych. Wręcz przeciwnie — przed ulokowaniem swoich pieniędzy powinieneś dokonać szczegółowej analizy spółki i jej działalności, wiedzieć dlaczego w nią inwestujesz, oraz co ważniejsze — dlaczego to może nie być najlepszy pomysł i co może pójść nie tak.

Wymienione wyżej spółki w momencie zakupu stanowiły zaledwie 10% mojego portfela; oprócz nich posiadam jeszcze kilka w portfelu dywidendowym oraz kilka poza nim, wytypowałem także kilka spółek wartych obserwacji. Chcesz poznać pozostałe? Śledź mojego bloga.

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.