Gdzie postawić stop loss? Różne metody, wybierz swoją

Swego czasu popełniłem post na temat stawiania stop lossów. Był to jeden z częściej oglądanych wpisów na tym blogu, niestety przepadł on bezpowrotnie podczas awarii hostingu. Może to i lepiej, bo od tamtej pory moje podejście do tematu stop loss uległo modyfikacji. Dziś postaram się pokazać dominujące wśród inwestorów metody wyznaczania poziomu zleceń obronnych, w kolejności od najgorszego do najlepszego (według mojej subiektywnej oceny).  1. Stop loss jako stały % poniżej ceny zakupu

Podejście to oznacza zasadę ustalania poziomu zlecenia stop loss na z góry określonym poziomie, np. zawsze 10%, poniżej* ceny wejścia. Zaleta: zawsze ryzykujemy tę samą kwotę. Wada: nie uwzględniamy wielu zmiennych rynkowych, np. poziomów wsparcia, zmienności waloru itp. Skąd wiemy,  że przy 10-procentowym poziomie SL rynek nie cofnie się np. o 11% aktywując nasze zlecenie, a następnie podąży do góry bez nas? Metoda ta jest najprostszą, ale moim zdaniem jedną z najgorszych.

2. Stop loss na poziomie wsparcia

Metoda wydaje się prosta – wyznaczamy poziom wsparcia zakładając, ze po jego przebiciu rynek podąży w drugą stronę, a my przyznając się do błędu, z pokorą zamkniemy pozycję. Nie będę się tu rozwodził na temat technik wyznaczania wsparć i oporów, wkleję jednak wykres obrazujący co mam na myśli:

Ustawiamy stop loss na poziomie ok. 40 zł, czyli 5% poniżej obecnej ceny. Poziom ten był testowany dwukrotnie jako opór, następnie po przebiciu stał się wsparciem.

Ustawiamy stop loss na poziomie ok. 40 zł, czyli 5% poniżej obecnej ceny. Poziom ten był testowany dwukrotnie jako opór, następnie po przebiciu stał się wsparciem.

Zaleta: przebicia historycznych poziomów często sprawdzają się jako momenty zwrotne na rynku. Wada: trading dyskrecjonalny bywa subiektywny, nie zawsze możemy wyznaczyć arbitralnie poziom wsparcia (każdy może narysować kreskę na wykresie w innym miejscu). Poza tym, możemy zostać wyrzuceni na “szpilkach” (tzw. fałszywe wybicia) i tu powstaje dylemat: wyznaczać opory/wsparcia po cenach zamknięcia, czy knotach świec? (to jednak pytanie na osobną dyskusję). Aby częściowo tego uniknąć, można ustawić SL np. 2% poniżej wsparcia.

3. Stop loss jako n-krotność odchylenia standardowego

Mam na myśli odchylenia standardowe ceny, nie stopy zwrotu. Jak wiadomo z zasady 3 sigm, przy rozkładzie normalnym, trzykrotność odchylenia standardowego pokrywa 99,7% zmienności (mamy więc 99,7% pewności, że nie zostaniemy wyrzuceni z rynku). Tak szeroki stop loss byłby jednak ryzykowny, spokojnie można więc przyjąć 2 odchylenia od średniej, które pokryją nam 95% wahań. Przykład: średnia cena z ostatnich 15 sesji (MA15) to 100 zł, odchylenie standardowe cen zamknięcia to 7,50. Ustalamy poziom stop loss na 100 – (2 * 7,50)=85 zł.

Zaleta: jest to najprostszy sposób uwzględnienia panującej aktualnie na danym walorze zmienności. Przy niewielkich wahaniach cen poziom stop loss wyznaczymy dość ciasno. Nie jest on pozbawiony jednak wad:

  • na rynkach finansowych nie występuje rozkład normalny
  • ceny akcji są szeregiem niestacjonarnym (średnia i odchylenie zmienia się w czasie)
  • mierząc odchylenie standardowe cen zamknięcia, nie uwzględniamy wahań w trakcie sesji
  • odchylenie standardowe mierzy wahania ceny od średniej w obie strony (zarówno w górę jak i w dół), dla nas jednak niekorzystne są odchylenia na minus (te na plus są pożądane); zamiast odchylenia standardowego powinniśmy raczej użyć połówkowego  (w ten sposób zmierzymy tzw. downside risk)

4. Stop loss jako n-krotność ATR

Wskaźnik ATR (Average True Range) został opracowany przez pana Wildera w celu badania rzeczywistego historycznego zasięgu zmian cen na rynku. Jak wspomniałem w punkcie poprzednim, odchylenie standardowe liczone po cenach zamknięcia nie zwraca uwagi na to, co działo się w trakcie sesji. Wskaźnik ATR, jako udoskonalona miara zmienności, uwzględnia natomiast wahania maksymalne i minimalne. Większość programów do analizy technicznej, w tym darmowy stooq.pl, potrafi policzyć ten wskaźnik, możemy to jednak zrobić samodzielnie w Excelu. W skrócie – ATR(n) jest średnią n-okresową z wartości True Range, który jest maksymalną wartością bezwzględną z: dzisiejszego maksimum a minimum, dzisiejszym maksimum a wczorajszym zamknięciem, oraz dzisiejszym minimum a wczorajszym zamknięciem.

Jak możemy wykorzystać ATR do wyznaczenia poziomu zlecenia obronnego? Po prostu stawiamy stop loss w odległości n-krotności ATR poniżej aktualnego kursu. Wartość n zależy od nas i naszego podejścia do ryzyka. Większość inwestorów przyjmuje n=2 i taka wartość powinna nam wystarczyć.

To ostatnie podejście również ma wady (np. ATR uwzględnia korzystny dla nas upside-risk). Minimalizuje ono jednak prawdopodobieństwo wypadnięcia z rynku podczas fałszywego wybicia, opisywanego na forach jako czyszczenie stopów przez grubasów. Nie bez powodu podkreśliłem jednak słowo historyczny – pamiętajmy, że finansowe szeregi czasowe cen nie są stacjonarne i to, że dana zmienność nie wystąpiła w przeszłości, nie oznacza że nie wystąpi ona w przyszłości (ale zmniejsza tego prawdopodobieństwo).

Osobiście nigdy nie używałem metody pierwszej. Swego czasu stosowałem natomiast trzecią, obecnie używam sposobu 4 lub 2 – w zależności od sposobu wejścia. Które z podejść jest według Ciebie najlepsze? Jak wyznaczasz poziom stop loss? Znasz inne (lepsze) metody? Podziel się w komentarzu.

*w artykule założyłem, że otwieramy pozycję długą, więc stop loss chroni nas przed spadkiem ceny

One Response to “Gdzie postawić stop loss? Różne metody, wybierz swoją”

  1. […] Stosuj stop-lossy – zarówno do ograniczania strat, jak i inkasowania zysków. Poziom SL powinien być dobrany odpowiednio do formacji na wykresie – na innym poziomie ustawiamy SL przy formacji trójkąta, głowy z ramionami czy spodka. […]

Leave a Response